Potrzeba posiadania własnych slipmat

Pierwszą slipmatę zrobiłem dla siebie. Chciałem, żeby w dotyku była jak ta bazowa, oficjalna,
z zakupionego niedawno gramofonu-marzenia Technics’a SL-1210MK2. Zamiast wektorowej panoramy Tokio chciałem mieć na niej swoją wytagowaną ksywę. W tym czasie kończyłem studia
w Instytucie Poligrafii PW i karierę specjalisty do spraw wszelkich, z robieniem kawy włącznie,
w małej warszawskiej drukarni. Tak zakończył się rok 2008.

Kolejne dwa lata pracowałem nad ideałem. Szukałem materiałów, testowałem maszyny introligatorskie i drukarskie oraz cierpliwość właścicieli hal magazynowych, sklepów z winylami
i kilku znajomych DJów (pozdrowienia Spike, Def i Hubson).

Od 2010 jako Muzografia/MySlipmats tworzymy najlepsze jakościowo slipmaty na świecie. Dobraliśmy wyłącznie polskie materiały, zdecydowanie lepsze od masowo produkowanych w Azji. Drukujemy w pełnym kolorze i unikamy technik tworzących wyczuwalne zgrubienia w miejscach nadruku. Materiał jest idealnie gładki, a dzięki wybarwianiu włókien grafika staje się integralną częścią slipmaty. Wysokie nasycenie kolorów oraz dodatkowe barwy neonowe sprawiają, że obrazy na matach są żywe i potrafią świecić w UV. Płyta nie faluje, jest odtwarzana prawidłowo
i bezpieczna od mikro zarysowań. Gramofon wygląda świetnie.

Dostajesz produkt wykonany perfekcyjnie i zapakowany jak prezent.

Zaufali nam przede wszystkim posiadacze gramofonów z całego świata. Poza tym sklepy
z płytami, producenci sprzętu audio, artyści, wytwórnie i organizatorzy imprez m.in.: