Potrzeba posiadania własnych slipmat
Pierwszą slipmatę zrobiłem dla siebie. Chciałem, żeby w dotyku była jak ta bazowa, oficjalna, z zakupionego niedawno gramofonu-marzenia Technicsa SL-1210MK2. Zamiast wektorowej panoramy Tokio chciałem mieć na niej wydrukowaną, wytagowaną ksywę. W tym czasie kończyłem studia w Instytucie Poligrafii PW i karierę specjalisty od robienia kawy w małej warszawskiej drukarni. Tak zakończył się rok 2008.
Kolejne dwa lata pracowałem nad ideałem. Szukałem materiałów, testowałem maszyny introligatorskie i drukarskie oraz cierpliwość właścicieli hal magazynowych, sklepów z winylami i kilku znajomych DJów (pozdrowienia Spike, Def i Hubson).
Od 2011 jako Muzografia/MySlipmats tworzymy najlepsze jakościowo slipmaty na świecie. Dobraliśmy wyłącznie polskie materiały, zdecydowanie lepsze od masowo produkowanych w Azji. Drukujemy w pełnym kolorze i unikamy technik tworzących wyczuwalne zgrubienia w miejscach nadruku. Materiał jest idealnie gładki, a dzięki wybarwianiu włókien grafika staje się integralną częścią slipmaty. Wysokie nasycenie kolorów oraz dodatkowe barwy neonowe sprawiają, że obrazy na matach są żywe i potrafią świecić w UV. Płyta nie faluje, jest odtwarzana prawidłowo
i bezpieczna od mikro zarysowań. Gramofon wygląda świetnie.
Dostajesz produkt wykonany perfekcyjnie i zapakowany jak prezent.
Zaufali nam przede wszystkim posiadacze gramofonów z całego świata. Poza tym sklepy
z płytami, producenci sprzętu audio, artyści, wytwórnie i organizatorzy imprez m.in.:
